Archiwum z kwiecień, 2008|Strona archiwum miesięcznego
O strasznych wajolentnych stosunkach
Fru: uhuhuh
Lilka: Gwałcisz mi palca?
Fru: [uśmiechnięta twarz] yyy, nom!
![]()
Lilka: Japonkiem? O_o
Fru: yyy, nom! [i takie: myhyhyhy]
O sprawdzaniu
Lilka: Nie rozmawiam z Tobą
Fru: To ja z Tobą nie rozmawiam!
Lilka: Nie, to ja z Tobą nie rozmawiam!
Fru: To skoro ja z Tobą i Ty ze mną to my nie rozmawiamy?
Lilka: No nie wiem. Wiesz co? Weź Olka i sprawdźcie czy jak Ty Jemu i On Tobie to czy Wy razem
Kuba ma zakaz komentowania
Ser
Fru podaje mi 5 minut temu opakowanie z serem
Ja: Mmm…
Fru: No pachnie…
Ja: Takim starym serem…
Fru: Albo…
Ja: Nie, nie mów tego
Nowości
W poniedziałek zeszły tn prawie tydzień temu chciano mi sprzedać w Mandarinas drożdżówkę za sto litów [ok 100 zł] ookazało się, że mieli zły kod, ale i tak prez chwilkę zwątpiłam, czy dobre policzyłam:) Liczyłam na maksimum 40 litów a tu rachuneczek: 155 litów
więc nieco się zdziwiłam, ale na szczęscie wszystko się wyjaśniło.
Odkąd posiadamy z Fru legitki i miesięczne- możemy się swobodnie poruszać autobusami po mieście [u miesięczny na wszystkie linie autobusowe kosztuje tylko 8 litów!]. Pojechałyśmy na miasto w piątek, odwiedziałyśmy prewspaniałą pocztę główną po czym poszłyśmy na spacer Gedimino w dół w stronę wieży telewizyjnej. Na końcu drogi czekał na nas Sejm Litewski i cudna fontanna wktórej nie było wody, dlatemu postanowiłam zrobić zdjęcie. Hopsiup wskoczyłam… i wyrżnęłam głową o ziemie
Głowa do teraz mnie boli, ale zdjęcie zrobiłam co widać będze poniżej.
Generlanie terminy gonią, nagle okazało się że trzeba się uczyć, więc napisać prace, nauczyć się na pamięć i w ogóle czego nie trzeba- czytać teksty, książki. Jest też również cieplej- na szczęście O_o pogodne dni to te, kiedy trzeba siedzieć na zajęciach.
Oczywiście Fru nadal pozostaje takim samym zboczuchem, jakim była
Komentarze (3)
Komentarze (1)
Komentarze (2)





