Archiwum dla marzec 16th, 2008|Strona archiwum dziennego

O filharmonii i autobusach.

4 marca w kaziuki zostałyśmy poproszone o promowanie naszej uczelni na imprezie na uczelni. No więc promowałyśmy ją baardzo aktywnie, po czym po 1,5 godziny zmienili Nas inni Polacy.

Jak sie okazało MRU bardzo zadowolone postanowiło odwdzięczyć się biletami na koncert orkiestry symfonicznej do filharmonii.

15035.jpg

Było bosko, poza tym, że komuś pomyliły się numery autobusów i jechałyśmy 10 a później biegliśmy z 10 minut [byliśmy pewni że Nas już nie wpuszczą jak się spóźnimy].
Gościem specjalnym był Pan Nestor z Argentyny, grający na akordeonie orkiestrą- było bosko- próbki podrzucę tu później wraz ze zdjęciami.

Ten Pan dla Nas grał przez całe hm 40-50 minut.

Po wizycie w filharmonii udaliśmy się do Double Coffee. Nasz stolik został obsłużony po godzinie [podzieliliśmy się 2x4osoby] natomiast stolik obok- ooooraaany… czekali 1,5 godziny- dostali tylko cześć zamówień po czym kelnerka podeszła i zapytała na co czekają, bo kuchnie już mają zamkniętą- do rachunku doliczyła im to czego nie dostali, a zamówili :D

Nie no było fajnie, ale przez to w DC spóźniliśmy się na ostatni autobus spod archikatedry- i wtedy:

Lilka: Tyyyyyyy, ale ja wiem skąd jedzie po północy autobus!
Frumka: [poważna mina] Tak- wiem. Z Ozimskiej.

Generalnie wracaliśmy 53 spod placu na Giedymino-Prospekto.

Fajnie było, zdjęcia wrzucę dzisiaj, tylko później.

A Fru leży w łóżku i mówi mi właśnie, że byłaby dobrym zakonnikiem.